PlaceFlare, and the castles next door
We had been living in Wrocław for a few years, first for university and then for work, and we knew almost nothing about what was around it. My girlfriend (now my wife :) ), and I kept finding out that there were castles and viewpoints an hour’s drive away that neither of us had ever heard of.
So between ~2014-2017 we were working on PlaceFlare, a map of places worth going to see, filled in as we drove around and found them. It started as something to do for fun, and as an excuse for me to run a whole product on my own (idea, design, code, marketing, devops) and putting it in front of real people.
It took 3 years not due to difficulty, but because I used the project as an opportunity to experiment with various technologies, including MongoDB, Docker, Ansible, Hibernate, QueryDSL, Lucene, ElasticSearch, Angular, React, Spring Framework, and Spring Boot. The frontend evolved from vanilla JavaScript to Angular, before I ultimately bet on React back when it was still emerging. On the backend, I transitioned from Spring Framework with XML configuration to Spring Boot.
The app found an audience on post on Polish Digg and brought a wave of visitors, and for a while the traffic was steady and real. After a few years, other commitments took over and we ran out of time to keep it going, so we shut it down in ~2020. The database contained a few thousand users along with a lot of personal data, and I didn’t want to risk a potential data breach on an unmaintained project.
The app is gone, but the blog we kept while looking for those places survived at placeflare.wordpress.com. I’ve copy-pasted it below in the original Polish, exactly as we wrote it in 2017, to make sure it won’t be lost.
PlaceFlare.com!
2 kwietnia 2017
Cześć 🙂
To nasz pierwszy wpis na blogu, na którym chcemy dokumentować wszystkie wyprawy po materiały do PlaceFlare.
Pierwsze ujęcia
15 kwietnia 2017
We Wrocławiu mieszkamy już od kliku lat, jednak do tej pory nigdy nie mieliśmy czasu albo okazji wybrać się w jakieś ciekawe miejsca na Dolnym Śląsku. Przyjeżdżamy tu na studia, później do pracy i nie zdajemy sobie sprawy z tego, ile pięknych miejsc i widoków znajduje się tuż pod naszym nosem!
W środku marca, w najcieplejszy jak do tej pory weekend w tym roku, postanowiliśmy wybrać się na wycieczkę. Do plecaków (obowiązkowo muszą być plecaki!) spakowaliśmy kanapki, wodę, powerbanki i aparat. Ruszyliśmy w drogę.
Wcześniej zaplanowaliśmy trasę. Szukaliśmy ciekawych miejsc na Dolnym Śląsku i na pierwszy wyjazd wybraliśmy trzy: zamek Grodno, zamek Książ i ruiny zamku Cisy. Całość około 180 km.

Miejsce 1 – Zamek Grodno
Pierwsze miejsce zrobiło na nas ogromne wrażenie. Sama droga na punk widokowy, z którego można zobaczyć piękne Jezioro Lubachowskie, później droga na zamek – coś niesamowitego.

Droga na punk widokowy

Widok na Jezioro Lubachowskie

Droga do zamku
W samym zamku znajdziemy między innymi podziemną komnatę z wystawą narzędzi tortur, loch głodowy, ciekawe eksponaty i stare drewniane schody prowadzące na wieżę. Przez wejściem powieszone są trzy czerwone tabliczki ostrzegające przed niebezpieczeństwem. Schody skrzypią straszliwie, ale widok z góry jest wart ryzyka.



Na koniec jeszcze widok na zewnątrz (wyobraźcie sobie jak to wyglądało dawniej):




Miejsce 2 – Zamek Książ
Jeśli mieszkasz na Dolnym Śląsku na pewno słyszałeś o zamku Książ, nawet jeśli w nim nie byłeś. Wygląda jak z bajki i z zewnątrz naprawdę robi ogromne wrażenie. Z punktu widokowego można zrobić bardzo ładne zdjęcia.

Zdjęcie z punktu widokowego

Zamek z zewnątrz zachwyca, ogrody są piękne nawet, gdy drzewa nie mają jeszcze liści. Jak jest w środku? Przekonajcie się sami i dajcie znać czy Wam się podobało!


Miejsce 3 – Zamek Cisy
W ruinach zamków jest coś niesamowitego i tajemniczego. Stojąc wśród starych kamieni, które kiedyś były ścianami, wyobrażam sobie jak to miejsce musiało kiedyś tętnić życiem i co z niego zostało. W takich miejscach nie ma sprzedawców, biletów, nikt Cię nie oprowadza, jesteś tylko Ty, cisza, las i to miejsce.



Zamek Grodno
Zamek Książ
Zamek Cisy
W drodze do zamku, część 1
30 kwietnia 2017
Na kolejny wyjazd w poszukiwaniu ciekawych miejsc wybraliśmy się spontanicznie, w deszczową sobotę, bez wczesnego wstawania i szykowania kanapek na drogę 😉
Chcieliśmy zobaczyć jeden lub dwa zamki – Bolków i Bolczów, ale trasę urozmaiciło nam jeszcze kilka innych miejsc, na które trafiliśmy zupełnie przypadkiem. Ostateczna trasa składała się z siedmiu zabytków.

Wrocław – Pałac w Kraskowie – Zamek w Pankowie – Pałac w Wiśniowej – Pałac Reibnitzów – Zamek Bolków – Zamek Świny – Zamek Bolczów – Wrocław
Miejsce 1 – Pałac w Kraskowie
Do Kraskowa poprowadziła nas jedna z tych brązowych tabliczek, które informują o zabytkach. Bez wahania zjechaliśmy z głównej drogi i skierowaliśmy się w stronę pałacu. Jadąc przez malownicze, spokojne wioski bardzo łatwo można było ominąć posiadłość, samego pałacu nie widać z drogi i niestety nie ma możliwości podejść bliżej – teren otoczony jest kamiennym murkiem, a przy bramie wisiała karta z prośbą o niezakłócanie spokoju mieszkańców pięknego obiektu.

Pałac został zbudowany w 1746 roku, wcześniej na jego miejscu znajdował się zamek wodny. Obecnie pałac został przekształcony w luksusowy hotel, a jednym z budynków stworzono dwujęzyczne polsko-niemieckie przedszkole.

Znaleźliśmy informację, że za drobną opłatą (5zł) można zwiedzić ogród i część wnętrz pałacu (bibliotekę). Można także wynająć w nim pokój lub apartament 🙂
Miejsce 2 – Zamek w Pankowie
Ruiny zamku zauważyliśmy przypadkiem, nie mieliśmy pojęcia, że w tej małej wiosce, przez którą akurat przejeżdżaliśmy, stał kiedyś zamek! Zawróciliśmy i zaparkowaliśmy przy gospodarstwie, z którego prowadzi droga do zamku.

Zamek zbudowano w XIV wieku, dwa wieki później został zniszczony w pożarze, później odbudowany i powiększony. Zniszczony od II wojny światowej pozostaje w ruinie. Położony jest na wyspie i prowadzi do niego bardzo dobrze zachowany most.

Miejsce 3 – Pałac w Wiśniowej
W drodze do Świdnicy zauważyliśmy kilka wieżyczek wyłaniających się z pobliskiej miejscowości – Wiśniowej.

Widok na pałac
Pałac w obecnej postaci powstał w drugiej połowie XIX wieku na miejscu XVI-wiecznego dworu.

Niestety pałac można oglądać tylko z zewnątrz, główna część budynku ma zamurowane okna i zamknięte drzwi, druga część to obiekty mieszkalne, niedostępne dla zwiedzających.

Ile byśmy dali, żeby zobaczyć ten budynek za czasów jego świetności!

Miejsce 4 – Pałac Reibnitzów
Pałac został wybudowany w drugiej połowie XVIII wieku dla rodziny von Reibnitz, znajduje się w miejscowości Sady Dolne.

Pałac kiedyś był hotelem, teraz wygląda na niezamieszkany, wejście do niego jest zamknięte. Neogotycki budynek możemy oglądać tylko od zewnątrz.

Zdjęcia z drugiej część trasy już niedługo!
Zobacz te miejsca na PlaceFlare, skomentuj i daj nam znać, jeśli Ci się spodobały! Jeśli masz jakieś zdjęcia z tych miejsc, podziel się nimi z innymi 🙂
W drodze do zamku, część 2
7 maja 2017
Jednego dnia odwiedziliśmy aż siedem miejsc! Pierwsze cztery (Pałac w Kraskowie, Zamek w Pankowie, Pałac w Wiśniowej i Pałac Reibnitzów) opisaliśmy w poprzednim wpisie (W drodze do zamku, część 1), teraz nadeszła kolej na inne trzy inne miejsca, moim zdaniem najciekawsze: Zamek Bolków, Zamek Świny i Zamek Bolczów.

Po powrocie do domu, gdy przeglądaliśmy odwiedzone przez nas miejsca na mapie, okazało się, że przejeżdżaliśmy tuż obok innych ciekawych miejsc o których istnieniu nie mieliśmy pojęcia. Dodajemy je do placeflare.com, żebyście Wy mogli je później z łatwością odnaleźć 🙂
Miejsce 5 – Zamek Bolków
Do Bolkowa dojechaliśmy około 17:00. Na miejscu okazało się, że zamek jest czynny tylko do godziny 16:30 i nie możemy już wejść. Szkoda, bo bardzo chcieliśmy zobaczyć zamek od wewnątrz 😦

Zamek jest jednym najlepiej zachowanych i najważniejszych zabytków architektury średniowiecznej na Dolnym Śląsku. Wybudowany został w pierwszej połowie XVIII wieku.

Podobno połączony był kiedyś podziemnym tunelem z pobliskim zamkiem Świny, który odwiedziliśmy jako kolejne miejsce.

Przy następnej wyprawie w poszukiwaniu ciekawych miejsc dla PlaceFlare napewno jeszcze raz odwiedzimy zamek w Bolkowie, tym razem wcześniej 🙂
Miejsce 6 – Zamek Świny
Miejsce, które zrobiło na nas największe wrażenie! Zamek otwarty był do zwiedzania do 18:00, położony jest 2 km od Bolkowa więc mieliśmy jeszcze dużo czasu, żeby podziwiać ten piękny zabytek. Zamek stoi na wzgórzu, jest bardzo dobrze widoczny w drodze z Bolkowa:

Niestety pogoda nam nie dopisała, przez cały czas zwiedzania padał deszcz, ale mimo to oglądanie tych wspaniałych ruin było niezapomnianym przeżyciem. Miejsce jest bardzo klimatyczne, idealne na randkę!





Widok na pobliskie góry z jednego z okien
Zamek otwarty jest dla zwiedzających w godzinach 12:00 – 18:00. W internecie znaleźliśmy informację, że bez wcześniejszego umówienia się na zwiedzanie bardzo trudno jest się do niego dostać. My na szczęście tego problemu nie mieliśmy, strażnik był bardzo miły. Wstęp do zamku kosztuje 5zł.

Zabytek zajmuje bardzo duży teren, sklada się z kilku poziomów, a nawet podziemnych komnat, dlatego z każdym krokiem odkrywaliśmy w tym pięknym miejscu coś nowego.





Zamek Świny ma w sobie to wszystko, co ruinach takich zabytków jest najciekawsze, czyli bogatą historię, tajemnicze zakamarki, piękną okolicę i przede wszystkim ludzi, którzy przyjeżdzają go oglądać. Czekamy z niecierpliwością na ładną pogodę, żeby tym razem podziwiać ruiny w świetle słońca. Bardzo polecamy odwiedzić to miejsce!
Miejsce 7 – Zamek Bolczów


Droga do zamku Bolczów nie była łatwa, a to przez nieustępującą mżawkę i mokre liście, po których bardzo ciężko się szło. Widoki za to były niesamowite, bez wątpienia warte wspinania się na zamek w taką pogodę.
Zamek Bolczów położony jest w Rudawskim Parku Krajobrazowym, jest to idealne miejsce na spacer i aktywny wypoczynek w bardzo spokojnym i pięknym miejscu.


Nie było łatwo 😉
Zamek został wzniesiony w drugiej połowie XIV wieku. Bardzo ciekawy jest sposób, w jaki został wybudowany – mury zamku opierają się na naturalnym ukształtowaniu terenu, tak więc między kamiennymi ścianami znajdziemy także skały, które stanowią naturalny budulec fortyfikacji .

Wejście do zamku
Zamek nie jest popularnym miejscem odwiedzin, wiele osób myli go z zamkiem w Bolkowie i nie ma pojęcia o istnieniu tego zabytku.


Wejście do zamku jest bezpłatne, jest on też otwarty przez cały rok, dzień i noc.

Gdyby nie zapadający zmrok, z pewnością zostalibyśmy w zamku dłużej. Trochę obawialiśmy się wracania po zachodzie słońca przez las, dlatego po obejrzeniu ruin od razu wróciliśmy na dół.


Z niecierpliwością czekamy na ładną pogodę, żeby móc zobaczyć te piękne miejsca jeszcze raz i, oczywiście, odkryć nowe i podzielić się nimi z Wami 🙂